AGR-Polska

Poważne grzechy i małe grzeszki właścicieli domu, czyli jak wyposażyć pokoje, aby później się nie wstydzić

Generalny remont mieszkania albo meblowanie budynku wzniesionego przed pięcioma miesiącami to tak absorbujące zajęcie, że można dość szybko zapomnieć o mniej ewidentnych szczegółach. Zdarza się również, że pochłonięci i malowaniem, i robieniem porządków, i kontrolowaniem rzemieślników gospodarze w ogóle nie pamiętają o tym, aby odpowiednio dobrać firanki do koloru ścian pokoju dziennego. Pośpiech na pewno nie jest dobrym doradcą, ale w obecnych czasach, na razie, wolnego czasu na przemyślenia mamy coraz mniej.

drzwi

Autor: dmil0
Źródło: http://www.flickr.com

Sprawdźmy zatem, co bezwzględnie należy uwzględnić, żeby później nie narazić się na niepochlebne komentarze ze strony zaproszonych na kawę. Odnawianie pokoju to przede wszystkim malowanie ścian. Mieszkańcy wielkich miast takich jak Poznań czy Warszawa, a także ci, którzy mieszkają w kilkutysięcznych miejscowościach od czasu do czasu najzwyczajniej w świecie muszą odświeżyć prywatne dwupokojowe mieszkanie. Nowoczesny sposób malowania będzie jednak robił wrażenie tylko wtedy, gdy konkretny pokój zostanie równie nowocześnie zaprojektowany. Zresztą wspomnianą zasadę można z powodzeniem zastosować również do drzwi. Te z lat 90 zeszłego wieku kompletnie nie pasują do przedpokoju pomalowanego według wskazówek opisanych w XXI-wiecznych poradnikach aranżacji domowych wnętrz. A dziś można dostać nie jedynie te tradycyjne jednoskrzydłowe drzwi warszawa: , ale i mniej standardowe harmonijki lub niezwykle eleganckie modele przesuwne. Ponadto nie zapominajmy o ościeżnicach. Choć te metalowe z zeszłej epoki są naprawdę solidne, to trudno kolorystycznie dopasować je do nowych, szklanych lub lakierowanych drzwi. Wymiana kilkudziesięcioletnich ościeżnic jest oczywiście dość kłopotliwa, ale czasami warto podjąć się wymienionego zadania.

Wieszanie w nowym pokoiku lamp z odzysku, czyli tych mających po paręnaście lat stało się już niemal tradycją. Posiadacze domów, szczególnie ci starej daty, tak naprawdę nie widzą kompletnie nic niepokojącego w tym, że w odnowionym salonie wisi żyrandol pamiętający czasy PRL-u. Tymczasem zakup tego rodzaju artykułów z pewnością nie zrujnuje i tak nadwątlonego generalnym remontem budżetu – w marketach można bowiem kupić ciekawe wzory lamp, a ceny w żadnym razie nie są wygórowane.